MIŁOŚĆ NIESPEŁNIONA
Czyżby skończyło się coś
Czego nigdy nie było.
Czyżby skończyło się coś
Co się nigdy nie zaczęło.
Uciekasz przede mną.
Boisz się mnie.
Gdyby można porozmawiać.
Dużo rzeczy by wyjaśniło się.
Nawet gdyby miało być źle.
Szanuje Cię, że powiedziałeś mi nie.
Jeżeli o tym pomyślałeś,
Co mi wydaje się.
To ja zrobiłam wszystko źle.
Wiem, ze irracjonalnie zachowuje się.
Ale krępujesz mnie,
Osłabiasz
I drętwieje kiedy widzę Cię.
Głębia Twoich oczu powala mnie.
Paraliżuje mnie
Kiedy podejść mam.
Zapiera mi dech,
Trema zżera mnie tak.
A Ty uciekasz przede mną.
A Ty boisz się mnie.
Myślisz sobie
To wariatka jest.
Nie odczepi się.
Po prostu powiedz już
Że nie potrzebujesz mnie.
Albo obejmij mnie.
Jedynym moim szczęściem mogłeś być.
Zobaczyłam świat inaczej gdy poznałam Cię.
Czy rzeczywiście bez znaczenia było to.
Czy rzeczywiście był to sen.
Jeśli Ty uciekasz przede mną.
Jeśli Ty boisz się mnie.
Chyba skończyło się coś
Czego nigdy nie było.
Chyba skończyło się coś
Co się nigdy nie zaczęło.
Skończyło się życie
I skończył się sen.
2014