Agnieszka Bolewska
Gdańsk ur. 1976

ISTOTA

Myślałam, że już nic nie czuję.
Pustka, nicość...
Brak jakichkolwiek emocji.
Jak bezduszna istota.
Mechaniczne odruchy.
Zamazana rzeczywistość.
Wszystko zmieniło się
Gdy poczułam rano na twarzy łzy.
Wróciły dawne wspomnienia.
Otworzyłam znów serce-
-Niepotrzebnie.
Zapomniałam już jak to boli.
Zapomniałam, że można tak kochać.
 
30.07.2001