***
Wypadły mi wszystkie.
Obudziłam się,
To był sen.
Jeszcze nikt nie umarł.
Pozbierałam je i trzymałam.
Mocno ściskałam obok siebie.
W kieszeni sukienki.
Moje zęby.
Nierealna rzeczywistość,
Rzeczywista fantazja.
Pozbierałam.
Rano wszystkie były na miejscu,
Każdy jeden z osobna.
To był tylko sen.
24.I.98