ŻEBYM WIEDZIAŁA
Wiszę w jakiejś przestrzeni.
Co za stagnacja.
Ni w tą, ni w tamtą.
I boję się.
Boję się zobaczyć.
Boję się, że widzę źle.
Nie wiem czy dobrze widzę.
Nie wiem czy dobrze słyszę.
I tak trwam bez końca.
W niewiedzy.
Jak można nie wierzyć w nic.
Jak można zgubić sens.
Żebym wiedziała na pewno.
Żebyś spojrzał na mnie
Jak kiedyś,
Takim wzrokiem.
Żebyś dotknął mnie
Niespodziewanie.
Żebyś zrobił coś wprost,
Pokazał mi to.
Żebym wiedziała,
Że nie zwariowałam.
Żebym wiedziała,
Że nadal jesteś blisko,
Obok spojrzeniem,
Ze mną myślami.
I boję się.
Boję się zobaczyć.
Boję się, że widzę źle.
Ślepa i głucha.
Starsza kobieta po trzydziestce.
Tak to ja.
Starsza kobieta przed czterdziestką.
I mój niewidzialny świat.
Czasami zastanawiam się
Gdzie podziałeś swoją żółtą koszulkę.
2014